Olejowanie miało być ratunkiem dla suchych końcówek, matowych długości i włosów zmęczonych zimą. A jednak wiele osób po kilku tygodniach regularnego olejowania mówi to samo: włosy są ciężkie, szorstkie albo… jeszcze bardziej suche. Problem rzadko leży w samym oleju. Najczęściej w sposobie, w jaki go używamy. Jako beauty redaktorka widzę te same błędy wciąż od nowa. Oto pięć najważniejszych.
Nakładasz olej na całkowicie suche włosy
To najczęstszy i najbardziej niedoceniany problem. Olej nie nawilża. Olej tylko domyka wilgoć w strukturze włosa. Jeśli nakładasz go na całkowicie suche pasma, nie ma czego zatrzymywać. Efekt? Włosy są zabezpieczone powierzchniowo, ale w środku pozostają odwodnione.
Najprostszy trik: spryskaj długości wodą lub hydrolatem przed olejowaniem. Włosy powinny być lekko wilgotne, nie mokre. Dopiero wtedy olej ma sens.
Trzymasz olej zbyt długo
Im dłużej, tym lepiej? Niestety nie. Wiele osób zostawia olej na całą noc, licząc na spektakularną regenerację. Tymczasem nadmiar lipidów może zaburzyć równowagę włosa, szczególnie jeśli robisz to regularnie. Optymalny czas to od trzydziestu minut do dwóch godzin. To wystarczy, by olej zadziałał ochronnie, bez przeciążania struktury.
Jeśli po nocnym olejowaniu włosy są oklapnięte lub szorstkie, to bardzo możliwe, że po prostu je przeolejowujesz.
Używasz jednego oleju do wszystkiego
Każdy włos jest inny. Cienkie i niskoporowate nie polubią ciężkich olejów, tak samo jak wysokoporowate nie zawsze dogadają się z bardzo lekkimi formułami.Gdy olej jest źle dobrany, włosy mogą wyglądać na suche mimo regularnej pielęgnacji.
Objawy są proste: szorstkość po myciu brak blasku wrażenie „twardych” końcówek.
To sygnał, że warto zmienić olej lub rotować kilka rodzajów zamiast trzymać się jednego.
Zmywasz olej samym szamponem
To błąd, który potrafi zniweczyć cały zabieg.
Szampon często nie radzi sobie z tłuszczem w pojedynkę. W efekcie albo domywasz włosy zbyt agresywnie, albo zostają na nich resztki oleju, które potem powodują mat i uczucie suchości. Najlepsza metoda to emulgowanie. Na olej nałóż odżywkę lub maskę, odczekaj kilka minut, dopiero potem spłucz i umyj włosy szamponem. Dzięki temu olej schodzi równomiernie, a długości nie są szarpane detergentami.
Olejujesz, ale zaniedbujesz codzienną pielęgnację
Olejowanie nie zastąpi dobrej rutyny. Jeśli używasz mocnych szamponów, nie domykasz łusek odżywką, nie chronisz końcówek przed zimnem i tarciem, żaden olej nie uratuje sytuacji. Olejowanie to dodatek. Nie fundament.
Podstawą zawsze pozostaje delikatne mycie, regularne odżywianie i ochrona mechaniczna włosów.
Mała prawda na koniec
Olejowanie działa, ale tylko wtedy, gdy jest robione świadomie. Nie potrzebujesz egzotycznych olejów ani wielogodzinnych rytuałów. Potrzebujesz wilgoci pod olejem, rozsądnego czasu, właściwego zmywania i spójnej pielęgnacji na co dzień.
Czasem to właśnie te drobne korekty sprawiają, że włosy w końcu przestają być suche i zaczynają wyglądać zdrowo.

































