Zima 2026 nie bierze jeńców: mróz, wiatr, suche powietrze z kaloryferów i nagłe skoki temperatur między „minus piętnaście” a „biuro jak sauna”. Skóra reaguje szybko – ściągnięciem, pieczeniem, rumieniem, a czasem wysypem niespodzianek. Dlatego w redakcji wzięłyśmy pod lupę kremy ochronne, które realnie odbudowują barierę hydrolipidową, a nie tylko obiecują „komfort”.
Testowałyśmy je w normalnym życiu: spacery, dojazdy, makijaż, wrażliwa cera, skóra mieszana i trądzikowa. Bez litości dla marketingu – liczy się skład, odczucie na skórze i efekt po kilku tygodniach.
Czego naprawdę potrzebuje skóra zimą?
Nie kolejnego „tłustego filtra”, tylko mądrej bariery. W praktyce szukałyśmy:
-
ceramidów, cholesterolu i kwasów tłuszczowych (układ „jak w skórze”),
-
humektantów, które nie wysuszają w mrozie (gliceryna, betaina),
-
lipidów i olejów, które nie zapychają,
-
kojących składników na rumień i nadreaktywność.
Jeśli krem dawał uczucie ulgi tylko przez godzinę – odpadał. Jeśli po tygodniu skóra była spokojniejsza, mniej reaktywna i lepiej znosiła mróz – trafiał do finału.
Test redakcyjny – nasze zimowe pewniaki
BasicLab – kremy barierowe (linia Barrier / Protect)
To była najczęstsza odpowiedź skóry wrażliwej: „w końcu spokój”. Świetne proporcje lipidów, ceramidy, brak zbędnych drażniących dodatków. Dają efekt otulenia, ale nie ciężkiej maski. Idealne pod makijaż i na długie spacery.
CeraVe – Moisturising Cream / Baume
Klasyk, który zimą nadal broni się składem. Ceramidy + cholesterol + kwasy tłuszczowe robią robotę. Może być zbyt treściwy dla cer trądzikowych w dzień, ale na noc lub po mrozie – złoto.
La Roche-Posay – Cicaplast Baume B5+
Ratunek SOS. Nie jest typowym kremem „na co dzień”, ale gdy skóra piecze, łuszczy się albo jest po zabiegach – działa jak opatrunek. Zimą 2026 to nadal jeden z najbardziej kojących produktów na rynku.
Avene – Cold Cream / XeraCalm
Dla skór ultra-suchych i reaktywnych. Klasyczna, apteczna formuła, która faktycznie chroni przed mrozem. Najlepszy wybór, jeśli zimą Twoja skóra „pęka” i czerwieni się od samego wiatru.
Bioderma – Atoderm Intensive Baume
Treściwy, ale dobrze tolerowany nawet przez skóry problematyczne. Daje długotrwały komfort i wyraźnie zmniejsza uczucie ściągnięcia. Sprawdza się zarówno na twarz, jak i miejscowo na najbardziej suche partie.
Co nas zaskoczyło w 2026?
Coraz więcej marek odchodzi od „betonu na twarzy” na rzecz inteligentnych barier – lżejszych, ale bardziej zgodnych z fizjologią skóry. Najlepsze kremy ochronne nie muszą być ciężkie, muszą być dobrze zbudowane.
Jak stosować krem ochronny, żeby działał?
Mały redakcyjny tip: zimą krem barierowy najlepiej nakładać 15–20 minut przed wyjściem. Skóra zdąży go „przyjąć”, a bariera zadziała wtedy jak tarcza, nie jak lepka warstwa.
Nasz werdykt
Zima 2026 premiuje rozsądną pielęgnację. Jeśli Twoja skóra zimą wariuje, nie potrzebuje dziesięciu serum – potrzebuje jednego dobrego kremu ochronnego, który robi dokładnie to, co obiecuje.






























