Czas czytania: 2 minuty

Wieczorny magnez stał się jednym z najpopularniejszych elementów rutyny wellness. W social mediach pojawia się obok wyciszającej herbaty, ograniczenia światła z ekranów i słynnego „sleepy girl mocktail”. Ma pomagać się odprężyć, ułatwiać zasypianie i sprawiać, że rano budzimy się bardziej wypoczęte. Brzmi świetnie, ale czy rzeczywiście pora przyjmowania magnezu ma aż takie znaczenie?

Dlaczego magnez kojarzymy ze snem?

Magnez jest składnikiem mineralnym niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bierze udział między innymi w pracy układu nerwowego i mięśni, metabolizmie energetycznym oraz wielu reakcjach enzymatycznych.

Nic więc dziwnego, że zainteresowano się również jego możliwym związkiem ze snem i wyciszeniem organizmu. Szczególnie że zbyt mała podaż magnezu może negatywnie wpływać na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu.

Czy magnez naprawdę pomaga lepiej spać?

Tu warto ostudzić instagramowy entuzjazm. Badania wskazują na możliwy związek między magnezem a jakością snu, jednak dowody dotyczące stosowania suplementów z magnezem jako skutecznego sposobu na bezsenność nadal nie są wystarczająco mocne.

Największe znaczenie suplementacja może mieć oczywiście u osób, które rzeczywiście mają niedobór lub dostarczają zbyt mało magnezu wraz z dietą.

Magnez nie jest więc naturalną „tabletką nasenną”, po której każdy zaśnie w kilka minut. Jeśli problemy ze snem utrzymują się przez dłuższy czas, warto szukać ich przyczyny, zamiast ograniczać rozwiązanie do kolejnego suplementu.

Czy magnez trzeba brać wieczorem?

Niekoniecznie. I tutaj wellnessowy trend trochę rozmija się z rzeczywistością.

Nie istnieje uniwersalna zasada mówiąca, że magnez należy przyjmować właśnie przed snem. Dla większości osób znacznie ważniejsze od konkretnej godziny jest regularne dostarczanie odpowiedniej ilości tego składnika.

Wieczór może być jednak bardzo wygodną porą. Jeśli przyjęcie magnezu staje się częścią spokojnej rutyny przed snem, obok odłożenia telefonu, przygaszenia światła czy czytania książki, sam rytuał może pomagać nam zwolnić.

Cytrynian czy bisglicynian magnezu?

To kolejne pytanie, które regularnie pojawia się przy wieczornej suplementacji.

Cytrynian magnezu jest popularną i dobrze przyswajalną formą, jednak u niektórych osób, szczególnie przy większych dawkach, może powodować luźniejsze stolce.

Bisglicynian magnezu jest natomiast często wybierany przez osoby, którym zależy na dobrej tolerancji ze strony układu pokarmowego. Nie oznacza to jednak, że jest „magnezem na sen” ani że każdy powinien wybierać właśnie tę formę.

A może zamiast suplementu… kolacja?

Zanim sięgniemy po kolejne opakowanie suplementu, warto spojrzeć na swoją dietę. Magnez znajdziemy między innymi w pestkach dyni, migdałach, kakao, kaszach, produktach pełnoziarnistych, roślinach strączkowych i zielonych warzywach liściastych.

Dobrze skomponowana dieta może dostarczyć znaczną część potrzebnego magnezu bez konieczności tworzenia kolejnego punktu na wieczornej liście suplementów.

Więcej magnezu nie oznacza lepszego snu

To szczególnie ważne w czasach, kiedy suplementy często traktujemy jak produkty wellness, które można stosować bez większego zastanowienia. Większa dawka nie oznacza większych korzyści.

Nadmierna ilość magnezu pochodzącego z suplementów może powodować między innymi biegunkę, nudności i dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z chorobami nerek oraz przyjmujące niektóre leki. W takich sytuacjach suplementację warto omówić z lekarzem lub farmaceutą.

Magnez na noc: hit czy kit?

Hit jako ważny składnik mineralny. Trend jako cudowny sposób na sen.

Dbanie o odpowiednią podaż magnezu zdecydowanie ma sens. Nie ma natomiast podstaw, żeby traktować wieczorną kapsułkę jako obowiązkowy sekret idealnego snu.

Jeżeli chcesz naprawdę poprawić jakość nocnego odpoczynku, warto spojrzeć szerzej. Regularne godziny snu, ograniczenie kofeiny później w ciągu dnia, mniej alkoholu, aktywność fizyczna, spokojniejszy wieczór i odłożenie telefonu mogą mieć znacznie większe znaczenie niż sama godzina przyjęcia magnezu.

Magnez może być jednym elementem dobrej wieczornej rutyny, ale nie musi być jej głównym bohaterem.