Czas czytania: 2 minuty

Nie każda randka zaczyna się godziną w łazience — i bardzo dobrze. Jeśli masz dokładnie kwadrans, żeby wyglądać świeżo, promiennie i „jak po dobrym śnie”, postaw na prostą rutynę opartą na nawilżeniu, rozświetleniu i jednym sprytnym trikem makijażowym. Bez kwasów, bez retinolu, bez eksperymentów last minute. Bo walentynkowy glow ma wyglądać naturalnie. Nie jak efekt uboczny podrażnienia.

Krok 1. Szybkie odświeżenie skóry

Zacznij od delikatnego oczyszczenia lub przetarcia twarzy tonikiem czy esencją. Chodzi nie o „mycie od nowa”, ale o zdjęcie dziennego filmu ze skóry i przygotowanie jej na kolejne kroki. Najlepiej sprawdzają się łagodne pianki lub emulsje oraz toniki nawilżające z pantenolem, aloesem albo betainą. To moment, w którym skóra ma poczuć ulgę – nie aktywne składniki.

Krok 2. Serum, które daje natychmiastowy efekt „plump”

W ekspresowej rutynie najlepiej działają sera z kwasem hialuronowym, ektoiną albo peptydami. Nie szczypią, nie czerwienią, a wizualnie wygładzają i „wypełniają” skórę. Nałóż cienką warstwę, delikatnie wklep dłońmi i daj mu dosłownie minutę. To ten etap, który robi efekt „baby skin”.

Krok 3. Krem i punktowe rozświetlenie

Teraz krem – lekki, komfortowy, najlepiej z ceramidami lub skwalanem. Nie przesadzaj z ilością. Jeśli chcesz wzmocnić efekt glow, wklep kroplę rozświetlacza w płynie w kości policzkowe albo zmieszaj go z kremem na szczytach twarzy. To trik makijażystów na świeży look bez ciężkiego makijażu.

Krok 4. Spojrzenie w 60 sekund

Pod oczy wystarczy chłodzący żel lub krem z kofeiną. Nie masuj agresywnie – delikatnie dociśnij opuszkami. Rzęsy? Jedna warstwa tuszu. Brwi? Żel. Koniec. W walentynkowym looku chodzi o miękkość, nie perfekcyjne kontury.

Krok 5. Kropka nad i — usta

Kropka nad i to usta — tutaj świetnie sprawdza się ALGOLIPS Soczysty olejek do ust Carmine Carmine od Sensum Mare. Ma apetyczny, owocowy zapach i delikatnie słodki posmak, a przede wszystkim daje efekt gładkiej tafli, dzięki czemu usta wyglądają na pełniejsze i bardziej soczyste. Aksamitna konsystencja łatwo się rozprowadza i nie „ucieka” poza kontur ust. Odcień Carmine pięknie podbija romantyczny look, ale w kolekcji znajdziesz też Rose i Nude — jeśli wolisz bardziej naturalny efekt.

To idealne połączenie pielęgnacji i makijażu w jednym kroku.

Jeśli masz jeszcze 2 minuty

Spryskaj twarz mgiełką nawilżającą. Wmasuj kroplę olejku w końcówki włosów. Dodaj odrobinę kremowego różu na policzki. I gotowe.

Walentynkowa zasada numer jeden

Nie testuj nowych aktywnych składników tuż przed wyjściem. Glow robimy na nawilżeniu i świetle, nie na kwasach. Bo najładniejszy efekt to ten, który wygląda jak „Twoja skóra, tylko w lepszej wersji”.