Stosowanie kremów z filtrami ostatnio budzi spore kontrowersje. Eksperci są zdania, że filtry mogą szkodzić naszej skórze, powodują zaburzenia w produkcji witaminy D oraz powodują nadprodukcje wolnych rodników. Czy niepokój ekspertów jest uzasadniony?

Każdy kosmetyk, który trafia na sklepowe półki musi być dokładnie przebadany. Unia Europejska dokładnie określa maksymalną ilość substancji, która może być wykorzystywana jako filtry tak aby były one całkowicie bezpieczne dla człowieka.

Mówi się, że produkty z filtrami mają podobny skład do estrogenów i mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, jednak by tak się stało musiały by przenikać całkowicie przez skórę. Według licznych badań substancje te przenikają tylko w nielicznym stopniu i nie zakłócają wydzielania hormonów.

Gdy mamy wątpliwości co do chemicznych kosmetyków z filtrami, możemy sięgnąć po mineralne filtry, które także odbijają promienie UV. Mają one natomiast jedną wadę – bielą skórę. Dla osób, które nadmiernie się pocą polecane są emulsje oraz olejki nawilżające.

hat-885402_1280

Filtry ochronne są szybko ścieralne, dlatego nie kumuluje się ich nadmiar na skórze. Wystarczy potarcie ręcznika, bądź zwykła woda by oczyścić się z substancji ochronnych.

Pamiętajmy, że filtry skutecznie chronią nas przed zachorowaniem na raka skóry oraz spowalniają proces jej starzenia.

Uważajmy na produkty, które mogą wywołać przebarwienia w reakcji z promieniami słonecznymi:

  • Preparaty zapachowe, perfumy zawierające alkohol.
  • Kremy z retinolem i kwasami owocowymi
  • Kosmetyki kolorowe (fluidy, róże, cienie do powiek)