Maski płachtowe podbijają rynek kosmetyczny, są nie tylko wygodniejsze w aplikacji od tradycyjnych maseczek, ale również zawierają więcej skoncentrowanych składników aktywnych. Popularność tzw. sheet mask, zawdzięczamy Azjatkom, które zapoczątkowały ten trend.

Maseczki na tkaninie wykonane są z mocno nasączonego materiału cellulozy, bawełny bądź jedwabiu. Najczęściej w składnikach maski znajdziemy kwas hialuronowy, witaminy, kolagen, peptydy,koenzym Q10 czy aloes. Po 20-30 minutach zdejmuje się maskę i pozostałość płynu wklepuje delikatnie opuszkami palców w skórę do całkowitego wchłonięcia.

Działanie maseczek opiera się na okluzji, tworząc na powierzchni skóry powłokę, która nie przepuszcza wody, dzięki czemu skóra przyswaja więcej składników odżywczych. Płachtę nadkłada się na oczyszczoną skórę twarzy, najlepiej nakładać je wieczorem.

Na rynku dostępne są też czyste płachty zamknięte w kapsułkach, które należy przed użyciem wrzucić do wody, dzięki czemu pęcznieją. Czyste maseczki możemy zamoczyć w dowolnym serum bądź toniku np. w wyciągu z herbaty.