Zioła, szczególnie te z rodzimego ogródka,przeżywają odrodzenie w kosmetologii. Coraz więcej osób stawia na naturalną moc natury przeciwstawiając ją chemicznym składom kosmetyków. Wracamy do korzenia dosłownie tego, co z nich wyrasta. Obecność ziół w kosmetykach jest postrzegana pozytywnie, mimo tego rzadko kojarzymy je ze spektakularnymi efektami, a raczej z lekkim i nieinwazyjnym działaniem. Nie dajmy się jednak zwieść ich delikatnej naturze, w kwestii urody potrafią działać na prawdę mocno i efektywnie!

Szybki rozwój nauki i nowych technologii sprawił, żena pewien czas moc ziół została umniejszona, a ich zastosowanie w kosmetykachzepchnięte na boczny tor.Świat zachłysnął się innowacyjnymi formułami obiecującymi niezwykłe efekty. Ziołowe mieszanki kojarzyły się raczejz bajkowymi wiedźmami, które w swoich kadziach gotowały podejrzane eliksiry. Tymczasem określenie „wiedźma” pochodzi od „wiedzy” i właśnie taspecyficznamądrość zielarskajest obecnie obiektem pożądania wielu producentów kosmetyków ale też kobiet na całym świecie.

Nawrócenie
Po erze nowych technologii w kosmetyce, uświadomiono sobie, że syntetyczne składniki przynoszą często więcej strat niż korzyści. Wtedy nastąpił ponowny zwrot w kierunku naturalnych składników. Serca kobiet podbiły już naturalne mydła, balsamy czy olejki, ale moc natury ma o wiele większy potencjał. Na prastarej wiedzy o roślinach bazuje marka Neoderma, która już od ponad 20 lat wykorzystuje ją w tworzeniu swoich kosmetyków, ale też profesjonalnych zabiegów gabinetowych. „Wszystkie nasze produkty są wolne od barwników, olejów mineralnych i parabenów, nie są też testowane na zwierzętach. Na rynku jest już wielu producentów, którzy tworzą kosmetyki zgodnie z powyższymi zasadami, ale zwykle dotyczy to niewyspecjalizowanych produktów pielęgnacyjnych. Neoderma wyróżnia się tym, że tworzy kosmetyki profesjonalne, pomagające również w zaawansowanych problemach skórnych” –tłumaczy Ilona Skoneczna magister kosmetologii Akademii Medycznej z 15 letnim stażem.

Zaskakujące składniki
Naturalne składniki ziołowe, które jako pierwsze przychodzą nam do głowy to rumianek, nagietek czy mięta. Tymczasem nie muszą to być wyłącznie „nudne” zioła. Zaskakujące właściwości mają rośliny, które nie są kojarzone z kosmetykami np. orchidea, która hamuje starzenie się skóry, szarotka chroniąca przed promieniowaniem słonecznym, lukrecja o kojącym działaniu czy tymianek o właściwościach przeciwbakteryjnych. Ponadto łączenie ziół w odpowiednie konfiguracjach sprawia, że wzajemnie się uzupełniają, stymulują i wzmacniają swoje działanie. Linie kosmetyczne Neodermy powstały z wykorzystaniem tej wiedzy i bazują na 9 różnych koktajlach ziołowych, każdy o innym działaniu od nawilżającego, przez rozjaśniającego aż po odmładzający.

Spektakularne efekty przez cały rok
Zioła są nie tylko dobrą bazą dla kosmetyków codziennego użytku, ale również profesjonalnych zabiegów na twarz i ciało. Okazuje się, że chemiczne inwazyjne peelingi nie są jedyną alternatywą dla osób borykających się z mocnymi niedoskonałościami skóry. Po wielu latach badań naukowych Neoderma opracowała rewolucyjny zabieg na twarz oparty wyłącznie na czystych naturalnych ekstraktach roślinnych, przynoszący niezwykły efekt.Wspomniany zabieg to Bio-peeling działający na odbudowie komórkowej, normalizowaniu cery tłustej, zmniejszaniu rozszerzonych porów, kontrolowaniu trądziku i trądziku różowatego a nawet likwidowaniu blizn potrądzikowych. Czym bio-peeling różni się od innych tego typu zabiegów? „Przede wszystkim zabieg wyróżnia brak sezonowości, co oznacza, że mimo jego mocnego działania można go wykonać w każdą porę roku. Ponadto w przeciwieństwie do chemicznych peelingów istnieje opcja light, którą można użyć na cerę z trądzikiem różowatym lub cera naczyniową, które zwykle są przeciwwskazaniami do większości zabiegów. Bio-peeling łączy mocne działanie z delikatna ochroną roślin.” – zapewnia Ilona Skoneczna trener marki Neoderma.

Warto sięgać po kosmetyki i zabiegi oparte na naturalnych składnikach bo ich działanie jest mocne a jednocześnie zgodne z naturą.

Źródło: Materiały prasowe