Wielkimi krokami zbliża się sezon urlopowy, w związku z tym coraz bardziej wystawiamy skórę na działanie słońca. Czasem myślimy, że tak naprawdę nie istnieje nic prostszego niż opalanie – wystarczy przecież tylko leżeć i czekać, aż skóra nabierze pięknego, złocistego koloru. Nic bardziej mylnego! Aby opalanie było zdrowe i dało piękne rezultaty, należy pamiętać o kilku zasadach. Opowiada o nich dr Ewa Rybicka z warszawskiej kliniki Estetica Nova.

Przygotuj się!
Odpowiednie przygotowanie skóry przed urlopowymi wyjazdami pomoże zachować ją na dłużej w dobrej kondycji. Do dwóch-trzech tygodni przed urlopem dobrze jest wykonać mezoterapię. Takie głębokie nawilżenie, przy zachowaniu fotoprotekcji, pozwoli zminimalizować ryzyko uszkodzeń słonecznych – mówi dr Ewa Rybicka. Na dwa tygodnie przed urlopem możemy również z powodzeniem wykonywać zabiegi z wykorzystaniem toksyny botulinowej. Jest to doskonała profilaktyka przeciwzmarszczkowa, bowiem osłabiamy mięśnie, które bezwiednie marszczymy chroniąc wzrok przed słońcem – dodaje. W czasie ekspozycji na słońce należy uważać z zażywaniem niektórych leków np. antybiotyków – przy ich stosowaniu konieczna będzie dodatkowa fotoprotekcja. Dobrze jest także zrezygnować z ziół fotouczulających do których należy np. dziurawiec.
Poznaj swój typ
Aby się mądrze, a więc bezpiecznie opalać, należy przede wszystkim znać swój fototyp skóry. Wyróżniamy 6 fototypów skóry – im jaśniejszy fototyp, tym skóra jest bardziej narażona na oparzenia słoneczne. Osoby z pierwszym fototypem skóry w skali Flitzpatricka (mają z reguły niebieskie oczy, jasne włosy i bardzo jasny odcień skóry) obowiązkowo muszą chronić się przed słońcem, gdyż ich skóra zawsze ulegnie oparzeniu. Przy drugim fototypie należy stopniowo korzystać z kąpieli słonecznych, używać wysokich filtrów (nakładanych na skórę co kilka godzin), korzystać z parasola i chronić skórę ubraniem. W przypadku osób z pozostałymi fototypami skóry (ciemnymi włosami, ciemniejszą karnacją) skóra opala się z łatwością i rzadko ulega oparzeniom. Pamiętajmy jednak, że i w tym przypadku ochrona przeciwsłoneczna w postaci dobrych filtrów i tak jest niezbędna. Zabezpieczy to np. przed przebarwieniami – wyjaśnia dr Rybicka. Maksymalnie możemy bezpiecznie przebywać na słońcu bez używania filtrów tylko przez 15-20 minut. Tyle wystarczy, aby organizm wytworzył potrzebną dawkę witaminy D.
Wybieraj z głową
Wybór kosmetyków do opalania też nie jest zbyt prosty. Co robić, żeby skutecznie nas chroniły? Należy wybierać preparaty zawierające zarówno filtry UVA, jak i UVB, o minimum 30 SPV oraz pamiętać o tym, że w ciągu dnia musimy powtarzać aplikację filtrów. Dobrze jest, aby preparaty zawierały zarówno fizyczne, jak i chemiczne filtry chroniące nasza skórę – wyjaśnia dr Rybicka.
Środki ostrożności
Oprócz wspomnianej wcześniej fotoprotekcji warto zwrócić uwagę na znamiona. Te „podejrzane” koniecznie trzeba częściej smarować filtrami UV, a najlepiej zaklejać małymi plasterkami – radzi dr Rybicka. Kiedy skóra ulegnie poparzeniu i jest zaczerwieniona musi być po pierwsze ochłodzona np. należy wziąć zimny prysznic, posmarować skórę balsamem z bepantenem, aloesem lub innym łagodzącym skórę po opalaniu. W razie zmian świadczących o oparzeniu wyższego stopnia – takich jak wystąpienia pęcherzy – należy zgłosić się do lekarza, bowiem leki stosowane w takich wypadkach są dostępne na receptę – dodaje.

Źródło: Informacja prasowa