Producenci żywności doskonale wiedzą jak trafić w czuły punkt konsumenta, zaczynając od chwytliwych haseł na opakowaniach produktu kończąc na niezbyt uczciwych składach produktów. Jakie sztuczki stosują producenci żywności, abyśmy chętniej kupowali określony produkt? Sprawdź i nie daj się nabrać!

1.Sok, nektar czy napój?

Sok musi zawierać minimum 85% owoców, może być dosładzany niewielką ilością cukru, jednak jeśli jest go więcej niż 15 g na litr soku producent ma obowiązek umieszczenia na etykiecie informacji o tym, że sok jest dosładzany.  Często jesteśmy wprowadzani w błąd określeniem na etykiecie  typu 100 % po czym dodane jest miniaturowymi literkami napis „smaku”, „pomarańczy”, „witaminy C”. Takie hasła sprawiają, że nawet nie czytając etykiety kupujemy ten niby sok w nadziei, że jest zdrowy i pełen witamin.

Nektar jest to sok rozcieńczony wodą, zawartość soku jest jednak precyzyjnie określona dla odpowiednich owoców. Nektar nie powinien zawierać sztucznych barwników, aromatów i konserwantów, za to może być częściowo dosładzany słodzikiem lub miodem.

Napój jest to produkt sporządzony na bazie soku, znajduje się więc w nim więcej innych dodatków niż soku z owoców. Tego typu produkty mogą zawierać minimalne ilości soku nawet 1%-3 % lub wcale. Może mieć dodatek sztucznych barwników, aromatów, konserwantów i słodzików.

2.Jogurt owocowy bez owoców!

„Deser jogurtowy”, „napój mleczny” „jogurt o smaku” to tylko niektóre hasła , które najczęściej wprowadzają nas w błąd i zamiast pożywnej przekąski w postaci jogurtu z probiotykami zajadamy się mieszanką cukru, słodzików, tłuszczu, sztucznych barwników i aromatów bez grama pysznych owoców!  Czytaj etykiety a żaden podchwytliwy napis nie przekona Cię do zakupu takich jogurcików !

3.MOM to nie mięso!

MOM, czyli mięso oddzielone mechaniczne, które podszywa się pod mięso to nic innego jak zmielone resztki pozostałe po oddzieleniu mięsa. Paznokcie, skóra, tłuszcz, drobne kostki brzmi niesmacznie prawda? Niestety, aby tego uniknąć musisz czytać etykiety, jeśli kupujesz mięso na stoiskach sprzedawca ma obowiązek udzielić Ci informacji o składzie produktu! MOM najczęściej dodawany jest do parówek, wędlin i kiełbas a także gotowego mięsa mielonego.

4.Fit i spółka.

Niestety moda na zdrowsze odżywianie została w tym przypadku wykorzystana przez producentów żywności, którzy chętnie umieszczają słówka typu „fit”, „fitness”, „lekkie”, „light”, „slim” na swoich etykietach. Na szczęście produkty „eko” i „bio”, aby być określane tą nazwą muszą spełniać szereg wymogów unijnych.  Nigdy jednak nie rezygnuj z czytania etykiet, porównuj również składy produktów tych „niby zdrowych” z tradycyjnymi, bo może się okazać, że tradycyjne są nawet zdrowsze i zawierają znacznie mniej tłuszczu i cukru, a także sztucznych dodatków.

6 KOMENTARZE

  1. Z tymi sokami to jest paranoja, zrezygnowaĺam z kupowania soków, wolę sama w domu zrobić.

  2. Czytanie etykiet to podstawa, zawsze biorę z półki sok, kiedyś o tym nie wiedziałam teraz zwracam często na to uwagę 🙂

  3. Ja już się nie daję nabrać na sztuczki producentów, kiedyś przyznam szczerze w ogóle nie zwracałam uwagę na skład ;/

  4. Namieszają świństewek i to sprzedają. Nie ma niestety instytucji, które by takie oszustwa przykładnie karały, dlatego faktycznie trzeba uważnie czytać etykiety.

Comments are closed.